Hejka!
Dzisiaj, na początek przedstawię Wam kilka moich własnych "wierszyków", jeśli mogę to tak nazwać. Zaczęłam się tym zajmować dopiero od niedawna, więc jeszcze nie do końca wiem jak poprawnie to robić. Natomiast są one odzwierciedleniem tego co czuje, a pisane są zazwyczaj z perspektywy chłopaka/mężczyzny, ponieważ tak jest mi łatwiej określić co czuje:)
Dzisiaj, na początek przedstawię Wam kilka moich własnych "wierszyków", jeśli mogę to tak nazwać. Zaczęłam się tym zajmować dopiero od niedawna, więc jeszcze nie do końca wiem jak poprawnie to robić. Natomiast są one odzwierciedleniem tego co czuje, a pisane są zazwyczaj z perspektywy chłopaka/mężczyzny, ponieważ tak jest mi łatwiej określić co czuje:)
Jestem rysą na Twojej delikatnej duszy
Zabrałem część Ciebie
Rozkładając Twoje kruche ciało na dnie
Doprowadziłem do Twojej śmierci
Wyniszczając Cię od środka
Nie wiń mnie swoim upadkiem
Zabrałem Twą poranioną duszę
Nie Twoje czyste ciało
Zabrałem część Ciebie
Rozkładając Twoje kruche ciało na dnie
Doprowadziłem do Twojej śmierci
Wyniszczając Cię od środka
Nie wiń mnie swoim upadkiem
Zabrałem Twą poranioną duszę
Nie Twoje czyste ciało
Znów wracamy do dawnych miejsc
Przywracając miliony wspomnień
Łapię za Twoją rękę
Próbuję poczuć się bezpieczny
Jak kiedyś w Twoich ramionach
Otaczasz się niewidzialnym murem
Próbujesz zamknąć nas w szklanej szkatułce
Zapominając o tym co było
Zapominając o szczęściu, które mieliśmy dzięki sobie
Przywracając miliony wspomnień
Łapię za Twoją rękę
Próbuję poczuć się bezpieczny
Jak kiedyś w Twoich ramionach
Otaczasz się niewidzialnym murem
Próbujesz zamknąć nas w szklanej szkatułce
Zapominając o tym co było
Zapominając o szczęściu, które mieliśmy dzięki sobie
Siedząc na ławce w parku
Podpalając trzecią fajkę
Kopie kamyk
Myśląc o Tobie
Zamykam oczy
Usiłując wrócić do wspomnień
Pozwalając sobie na chwilę odpoczynku
Wracam do otchłani czerni i bieli
Zatracając się całkowicie.
Podpalając trzecią fajkę
Kopie kamyk
Myśląc o Tobie
Zamykam oczy
Usiłując wrócić do wspomnień
Pozwalając sobie na chwilę odpoczynku
Wracam do otchłani czerni i bieli
Zatracając się całkowicie.
Komentarze
Prześlij komentarz